sobota, 26 maja 2012

Peace of mind begins just where ambition ends...

Ambicja - nasza przyjaciółka czy wróg?
Są dwa rodzaje ambicji: dobra i ta zła, obsesyjna. 
Świeżo upieczony maturzysta, absolwent pod dyktandem
ambicji zmierza do wyznaczonego sobie celu. Najpierw studia, później praca - najlepsza i najbardziej opłacalna. 
Sportowiec- będzie poświęcał coraz więcej czasu na treningi, aby zdobywać coraz wyższe miejsca na zawodach. Taki człowiek zazwyczaj osiąga wiele sukcesów zarówno na polu zawodowym jak i w życiu osobistym. Osiągając jeden cel, wyznacza sobie kolejny. Ambicja jest nam potrzebna szczególnie wtedy, gdy chcemy osiągnąć coś, co pociąga za sobą poświęcenie i wysiłek. Bez niej, prawdopodobnie nie mielibyśmy w życiu absolutnie - nic! Każde dobro musi mieć swoje przeciwieństwo, a w tym przypadku jest nim 
tzw. "chorobliwa ambicja". Charakteryzuje ją osoba, która wykorzystuje nieczyste sposoby do uzyskania satysfakcji. Prawie zawsze za własną satysfakcję, płacimy wielką cenę! 
Sama znam osobę, która czy to za sprawą ambicji czy też nie - poświęca się w 100% swojej pracy.
Od rana do nocy tylko praca, praca i jeszcze raz praca! Czysty pracoholizm...
Odnoszę wrażenie, że ona tego nie zauważa i pogrąża się w tej przesadnej dbałości o szczegóły, o ludzi.
A oni wcale tego nie doceniają, bo zawód ten jest tak pospolity i oczywisty jak posiadanie telefonu komórkowego. Dbając o swój sukces zawodowy, tracimy to co najważniejsze...czas na rodzinę i życie osobiste. Bo czy rodzina w życiu nie jest najważniejsza? 
Dla mnie to popularny przejaw chorej ambicji.
Moje koleżanki uczą się od rana do nocy, starają się o najwyższą średnią bardzo często pod nakazem rodziców. Niektóre nawet nie mają czasu na wyjście ze znajomymi. Rodzice, którzy mają niespełnione ambicje próbują je przelać na swoje dzieci. 
Czy tak nie jest? Chcą dla nas jak najlepiej, często nie zauważając jak nieświadomie nas krzywdzą. Ostatnio zauważyłam u siebie początki "chorej ambicji"...zawzięcie próbuję uzyskać satysfakcję tracąc zdrowie, czas i przyjaciół. Nie pozwólmy, żeby ambicja ponad nasze możliwości zrujnowała nam życie. 
Żeby coś osiągnąć, trzeba coś stracić...





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz