"Miłość" - czym jest dla was?
Od najmłodszych lat wpajano nam, że miłość jest jak w bajkach.
Szczęśliwa, wzruszająca i koniecznie z "happy endem". Zaciekawione słuchałyśmy opowieści o nieszczęśliwych księżniczkach, czekających na swojego księcia z bajki. I zawsze było to wyczekiwane - "...i żyli długo i szczęśliwie...". Rozkoszna fikcja, prawda? A jednak nawet będąc nastolatkami czy już dorosłymi kobietami, szukamy desperacko właśnie "tego" ideału. A takich mężczyzn na świecie, ku rozpaczy wielu "wyrośniętych dziewczynek" nie ma.
"Miłość jest ślepa i głucha" - te stwierdzenie od razu przychodzi mi na myśl. Wystarczy spojrzeć na przypadkową parę na ulicy.
Dziewczyna wpatrzona w swój ideał, nie dostrzega jego mocno rzucających się w oczy wad. Dla niej to chodzące ucieleśnienie perfekcji i cudu. A rzeczywistość jest bardzo brutalna. I niestety dociera do nas zdecydowanie za późno. Na co nam łzy? Albo zarwane noce i stracone godziny, dni a nawet... miesiące?
Czasami patrząc na moich zakochanych znajomych czuję się, jakbym patrzyła na ludzi nieuleczalnie chorych. Bo zauroczenie i miłość, to w pewnym sensie choroba. Zabiera nam zdolność myślenia, czas i wcale nierzadko pieniądze [lekka zgryźliwość dla materialistów:)].
W dzisiejszych czasach świat oszalał! Stereotypy stały się podstawą naszych przekonań i uprzedzeń.
Ludzie nie znają prawdziwej wartości uczucia, stałego związku czy małżeństwa.Liczy się tylko dobra zabawa, która dosyć często kończy się tragedią. Szczególnie w nieuporządkowanym i chaotycznym życiu nastolatków. Ale, która z nas nie chciałaby choć przez chwilę być księżniczką? Mieć swojego cudownego księcia, pałac i fortunę?
Nie ma ludzi ze stali i bez marzeń.
Bo nawet najbardziej stąpająca twardo po ziemi kobieta, w głębi duszy jest - małą dziewczynką...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńSmutne, ale prawdziwe. Większość kobiet czy nastolatek nie zgodziłoby się z Twoją opinią, bo nigdy tego nie zasmakowały.
OdpowiedzUsuńWiem, ale cóż...takie jest życie.
OdpowiedzUsuńByłabym wdzięczna, gdybyś udostępniła opcję ' obserwuj'.
OdpowiedzUsuń